Archiwa kategorii: Linoryt

Wiesław Haładaj

Wiesław Haładaj, Untitled - 1, linoryt, 100x150cm (źródło reprodukcji: http://www.whaladaj.freewebweb.com/)

Wiesław Haładaj, Untitled – 1, linoryt, 100x150cm (źródło reprodukcji: http://www.whaladaj.freewebweb.com/)

Wiesław Haładaj (ur. 1959, Piotrków Trybunalski) jest aktywny w zakresie grafiki artystycznej i szczególnie potrafi zainteresować dużego formatu pracami tworzonymi w linorycie, jakie niektóre osiągają rozmiar nawet 150×200 cm. Oglądając jego wypukłodrukową twórczość, odczuwać można głęboki niepokój, który artysta wprowadza poprzez sposób cięcia kreski na matrycy. Ten psychiczny dyskomfort przekazuje dalej, do ukazywanych treści graficznych dokonań, których wymyślani bohaterowie przeżywają ogromne napięcie, silny ból a także wewnętrzny strach, sięgający maksimum wyobrażenia w kompozycjach, odkrywających formę organicznego bytu. Czytaj dalej

Tematyka aktu w twórczości Marka Basiula

Marek Basiul, Danae albo moja słodka E..., 1997, linoryt tłoczony, 14,5x15cm, (źródło: Marek Basiul, Linoryty, katalog wystawy towarzyszącej 13. Międzynarodowemu Triennale Małe Formy Grafiki, Polska – Łódź’08, oprac. pod red. M. Dzięgielwskiej, Miejska Galeria Sztuki w Łodzi i Autorzy, Łódź 2008.)

Marek Basiul, Danae albo moja słodka E…, 1997, linoryt tłoczony, 14,5x15cm, (źródło: Marek Basiul, Linoryty, katalog wystawy towarzyszącej 13. Międzynarodowemu Triennale Małe Formy Grafiki, Polska – Łódź’08, oprac. pod red. M. Dzięgielwskiej, Miejska Galeria Sztuki w Łodzi i Autorzy, Łódź 2008.)

Tworzy zarówno miniatury graficzne, tak jak „Gdy się kończy dzień” (1992) – w rozmiarze 10x8cm, jak i grafiki średnio i wielkoformatowe, jak „Judyta” (2007) – w rozmiarze 49,5 x 69,5cm. Małe formy graficzne zachwycają precyzją wykonania, kompozycją oraz oryginalnymi rozwiązaniami formalnymi, a zarazem prostotą i pięknem. Natomiast jego duże formy graficzne, często dodatkowo składają się z kilku powielanych motywów, jak cykle „Odbicia” z 2008 roku czy „Facie ad Faciem”, wykonanych w technikach linorytu i druku transferowego; prace wywołujące skojarzenia z abstrakcją. W swoich pracach graficznych często zawiera tematy biblijne i mitologiczne, jak w pracach „Batszeba” (2001), „Danae albo moja słodka E…” (1997) czy „Najdłuższa Noc Holofernesa” (2000).

Już w małych formach graficznych, charakterystycznych dla wczesnej twórczości artysty, mamy przykład pracy z 1997 roku, inspirowanej mitologią grecką, „Danae albo moja słodka E…” Kształt tytułowej dziewczyny, oglądany w tej miniaturze graficznej, oddany został równoległym szrafowaniem, mającym zapewne zdradzać Zeusa, który pod postacią złotego deszczu, dostał się do zamkniętej w spiżowej komnacie Danae, córki króla Argos, Arkizjosa. Czytaj dalej

Ewelina Szostakiewicz

Ewelina Szostakiewicz, bez nazwy, 2015, linoryt, 15x15cm, (reprodukcja udostępniona przez artystkę)

Ewelina Szostakiewicz, bez nazwy, 2015, linoryt, 15x15cm, (reprodukcja udostępniona przez artystkę)

Twórczość Eweliny Szostakiewicz zawiera się pomiędzy abstrakcją i figuratywnością. Wydaje się więc, że artystka pragnie zwrócić uwagę na bliski związek istnienia ze sferą emocjonalną. Tworząc linorytnicze przedstawienia, wyraźnie dzieli ludzką istotę na pół: jedna część grafiki to fizyczny organizm, którego zadaniem jest zapewnianie jak najdłużej ciągłości istnienia, druga ma charakter metafizyczny i związana jest z doświadczaniem wewnętrznych poruszeń. Niezwykle trudno jest nanieść granicę między tymi dwowa obszarami człowieczej egzystencji. Tajemniczy, niematerialny świat czujemy w ciele, lecz z drugiej strony, kiedy coś dzieje się w środku, wpływa na stan psychiki. Zapewne dlatego pełnia w człowieku tak naprawdę jest wtedy, kiedy oba pola całkowicie się dopełniają. Natomiast istnienie dwu stron jest zagrożone w sytuacji braku wzajemnego zauważania siebie. Niedostrzeganie potrzeb ciała, przez zamieszkującego je Ducha, i odwrotnie, niezrozumienie przez umysłowe ego, unikalnej, wewnętrznej istoty i tego wszystkiego, co składa się na psyche jednostki. Czytaj dalej

Janusz Akermann

Janusz Akermann, Moi Ludzie Ponad Wszystko, 1987, (źródło: skan książki - Janusz  Akermann, Linoryt 1982-2002, oprac. zbiorowe,  Janusz Akermann, Tczew 2003.

Janusz Akermann, Moi Ludzie Ponad Wszystko, 1987, (źródło: skan książki – Janusz  Akermann, Linoryt 1982-2002, oprac. zbiorowe,  Janusz Akermann, Tczew 2003.

Twórczość Janusza Akermanna, w kontekście grafiki warsztatowej, wiąże się z technikami druku wypukłego i linorytu, w szczególności linorytu kolorowego. Dynamiczna sztuka tego artysty wywodzi się ze wzmożonej ekspresji lat osiemdziesiątych, okresu, w którym to zaczynał pracę artystyczną. Akermann przez niektórych krytyków przyporządkowany jest do nowych dzikich. Jest zainteresowany zarówno ekspresją formy, jak ekspresją treści i najbardziej ekspresyjnymi stanami psychiki ludzkiej; stąd też artystę zajmuje głównie człowiek, a jego sztuka ma charakter figuratywny. W kontekście ludzkich zachowań notuje własne emocje; własne przeżycia, reakcje świadome i podświadome wpisuje plamami barw, różnicowanymi liniami, zadrapaniami w schematycznie powielanych, powiększanych ludzkich twarzy i sylwetek. Doznania emocjonalne artysty znajdujemy już we wczesnych grafikach z 1984 roku, jak „Wielka libacja”, „Akt w matni”, „Diabelskie sztuczki”, „Wody opadły”, czy „Tańczące panienki”. W tym czasie artysta wprowadził kolor do swoich prac, który początkowo funkcjonuje zupełnie samoistnie, albowiem plamy barw nie pokrywają się z warstwą rysunkową, nakreślaną dynamicznymi, „ostrymi, czarnymi kreskami” (za: Janusz  Akermann, Linoryt 1982–2002, oprac. zbiorowe,  Janusz Akermann, Tczew 2003, s. 4.). Barwa często wprowadza element Czytaj dalej

Henryk Płóciennik

Henryk Płóciennik, Klepsydra, 1963, 44x51,5 (źródło: Henryk Płóciennik, Grafika 1962-1975, Galeria Adi Art, Łódź 2003.)

Henryk Płóciennik, Klepsydra, 1963, 44×51,5 (źródło: Henryk Płóciennik, Grafika 1962-1975, Galeria Adi Art, Łódź 2003.)

W zależności od okresu twórczego artysty, prace różnią się tematyką. W pierwszym etapie, związanym z techniką linorytu, obejmują one kompozycje przypominające abstrakcje z elementami konstruktywizmu, w które często wkomponowywany jest człowiek z jego nagością, przy czym najczęściej jest to kobieta. Znany cykl z tego okresu to Ero, ukazujący jedynie kobietę albo też kobietę oraz mężczyznę razem i związaną z nimi seksualność.
W kolejnym etapie twórczości Płóciennika, w pracach o szerszej wypowiedzi, pojawia się motyw wspaniałej, szczęśliwej Arkadii, fantastycznych krajobrazów z bogatym, ornamentalnym opracowaniem; z kosmicznym pięknem i ładem świata, jako głównymi składnikami tychże zróżnicowanych kompozycji. Do tworzenia tych zharmonizowanych światów, bezsprzecznie nawiązujących do raju Czytaj dalej

Marta Bożyk

Marta Bożyk, Para I, 2005, linoryt, (źródło: Internet)

Marta Bożyk, Para I, 2005, linoryt, (źródło: Internet)

Marta Bożyk reprezentuje artystów młodego pokolenia. Z graficznych metod pracy obrała sobie linoryt. W swoich grafikach artystka stosuje głównie czerń, ewentualnie szarość, wyjątkowo sięgając po barwy chromatyczne (kolory) w niektórych przedstawieniach. Cechą dominującą w jej kompozycjach jest wizualna gra bieli i czerni.

„Niespokojne, splątane i nawarstwiające się linie tworzą kompozycje Marty Bożyk, powstałe w wyniku spontanicznego opracowywania matrycy” (za: Wielość w Jedności, Drzeworyt polski po 1900 roku, katalog wystawy 25 września – 22 listopada 2009 towarzyszącej Międzynarodowemu Triennale Grafiki 2009 Kraków, oprac. pod red. B. Chojnackiej, Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego, Bydgoszcz 2009, s. 25.). Czytaj dalej

Piotr Pasiewicz w Galerii Stalowa w Warszawie

Piotr Pasiewicz, bez tytułu, linoryt, rysunek na papierze, 100x70cm (udostępnione przez artystę)

Piotr Pasiewicz, bez tytułu, linoryt, rysunek na papierze, 100x70cm (udostępnione przez artystę)

O Piotrze Pasiewiczu pisałem już na drzeworyt.pl w sierpniu 2015 roku. To artysta, którego osobowość jest wyjątkowa, a jego stosunek do otaczającego świata i Materii szczególna. W swoim ciele, a więc w części Materii, uwalnia swoją istotę z okowów przekonań czy życiowych doświadczeń, przez to pozwalając aby jego Duch bardzo intensywnie się wyrażał w napotykanej przestrzeni. Pasiewicz jest bowiem świadomym odbiorcą czy przekaźnikiem, duchowym świadkiem nieustającego łączenia się jego psyche z fizyczną substancją scalającą środowisko. Bez tego materiału, tworzywa, nie mogłyby wyjść na światło dzienne te wszystkie obrazy, które artysta „zapisuje” na płótnie, papierze czy ścianach pustostanów.

17 lutego 2016 roku rozpocznie się duża wystawa prac Pasiewicza w Galerii Stalowa w Warszawie, która potrwa aż do 15 marca 2016. (http://www.stalowa.art.pl/1599-actus-purus-o-wystawie)

Piotr przekazał mi zdjęcia swoich najnowszych prac graficzno-rysunkowych, które będzie można zobaczyć na wystawie. Z jednej strony są to realizacje wykonane pozornie prostymi środkami artystycznymi, jak linoryt z wyciętą białą linią plus rysunek tuszem, a z drugiej prace o bardziej złożonej strukturze, które artysta podpisuje jako technika własna na papierze, do których wyjawia, bazą jest druk wypukły. Czytaj dalej

Halina Chrostowska

Halina Chrostowska, Figura czerwona XVII, 1980, linoryt podmalowany, odprysk, collage, 66,5x52,5cm (reprodukcja - Halina Chrostowska, oprac. pod red. M. Sitkowskiej i M. Chipczyńskiej, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie i Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 2000)

Halina Chrostowska, Figura czerwona XVII, 1980, linoryt podmalowany, odprysk, collage, 66,5×52,5cm (reprodukcja – Halina Chrostowska, oprac. pod red. M. Sitkowskiej i M. Chipczyńskiej, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie i Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 2000)

Halina Chrostowska żyła w latach 1929-1990, była córką Stanisława Ostoji-Chrostowskiego, wybitnego grafika okresu międzywojennego. Studiowała grafikę w Akademii Stuk Pięknych w Warszawie (1946-1950) w pracowni Tadeusza Kulisiewicza i malarstwo u Jana Cybisa. Chrostowska lubiła zmagać się z formą i tworzywem, szukając najlepszych środków artystycznej wypowiedzi, artystka ciągle prowadziła eksperymenty, tak formalne jak i warsztatowe (Halina Chrostowska, oprac. pod red. M. Sitkowskiej i M. Chipczyńskiej, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie i Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 2000, s. 8).

Chrostowska początkowo korzystała w swej twórczości przede wszystkim z technik metalowych – akwaforty z akwatintą, odprysku, suchej igły (techniki wklęsłodrukowe); rzadko stosowała technikę drzeworytu, jednak z czasem zaczęła łączyć techniki metalowe z drzeworytniczymi i linorytniczymi. Swoje poszukiwania artystyczne prowadziła tworząc najpierw grafiki czarno-białe, jak abstrakcyjny cykl „Astralny” w 1957 roku czy figuratywny cykl „Komedianci”, rozpoczęty w 1961 roku. Prace z tego drugiego to m.in. „Statystki”, „Aktorzy”, „Tancerka”, „Monolog”. Kolor do swych prac wprowadziła w 1968 roku w serii „Portretów”. Czytaj dalej

Tomasz Barczyk

Tomasz Barczyk, Naprawdę gorące lato, drzeworyt, 95x130cm, 2008, (reprodukcja - tomaszbarczyk.com)

Tomasz Barczyk, Naprawdę gorące lato, drzeworyt, 95x130cm, 2008, (reprodukcja – tomaszbarczyk.com)

Tomasz Barczyk (ur. 1975), artysta tworzący w drzeworycie czy linorycie, mocno zauważa osiągnięcia amerykańskiego pop-artu i Andy Warhola, który go twórczo inspiruje. Dla Barczyka istotne są techniki reklamy, ich sposób wizualnego oddziaływania i natychmiastowość przekazu. Nie interesują go jedynie estetyzmy, które odsuwa na dalszy plan, lecz skuteczność, z jaką dotrze do odbiorcy.

Barczyk zainteresował się człowiekiem z jego codziennością, precyzowaną należącymi do niego przedmiotami. Stosuje cytaty z rzeczywistości, które w formie rozpoznawalnych obrazów-ikon, pojawiają się w kompozycjach, jak np. butelka coca-coli w „Sweet Love”, grafice zrealizowanej w technikach litografii oraz linorytu w 2010 r. Czytaj dalej

Piotr Pasiewicz

Piotr Pasiewicz, Bez tytułu, 2012, linoryt + rysunek, 70x100cm, (reprodukcja za zgodą artysty)

Piotr Pasiewicz, Bez tytułu, 2012, linoryt + rysunek, 70x100cm, (reprodukcja za zgodą artysty)

Piotr Pasiewicz (ur. 1979) to znany łódzki artysta. Jego grafiki są unikatami. Stosuje przede wszystkim linoryt, który łączy z rysunkiem, wykonywanym tuszem. Rezultatem tego jest jedna praca, bez zwyczajowego nakładu, specyficznego dla grafiki artystycznej. Piotr uwielbia czerń i biel, chociaż coraz częściej sięga także po podstawowe kolory. Artysta jest niezwykle płodny. Umożliwia mu to po części sposób jego pracy (stosowanie grafiki i rysunku na jednej karcie papieru), jak i nieustająca potrzeba wsłuchiwania się w siebie, w myśli i emocje, w wewnętrzną cząstkę siebie, która domaga się intensywnej uwagi i wizualnej kreacji. Czytaj dalej